|
|
piątek, 09 listopada 2007
Cisza ... co obnaza z wlasnego "ja"
Cisza ... Slysze jak lisc opada z drzewa i uderza w betonowy taras .
Zupelnie jak kartka papieru o podloge .Ten dzwiek , ta sama sila i masa ...
Cisza .... Slysze bicie wlasnego serca . Staje sie czastka wszechswiata.
Naga , bez przebrania jestem nieoderwalnym elementem calosci .
Cisza ... Miliony lat przeszlosci do mnie przemawia . To ten glos we mnie .
Podsuwa odpowiedzi , rozwiazania z tej subtelnej matematyki istnienia .
Odrywam sie od biochemii swiadomosci codziennej i smieje sie na glos .
Choc wlasnie ta przekonuje mnie o iluzji materii zatopionej we wlasnym 'ego'
Cisza ... Tylko szepty ducha wszechswiata . I ja naga , uwolniona ...
niedziela, 28 października 2007
Narcyzem jestem
Narcyz zamieszkuje w nas glodny Oczekujemy od drugiego by stal sie nam podobny Poszukujemy odbicia lustrzanego naszych pragnien , naszego dopelnienia . Szukamy czlowieka wyimaginowanego w naszych marzeniach rozkochanego Powiedz mi to co chce uslyszec ! Pokaz mi to co chce zobaczyc ! I tak pomalu bedziemy kroczyc w swiat iluzji tendencyjnych partaczy . Gotowi uwierzyc - dla szczescia samej wiary - temu o ktorym nic nie chcemy wiedziec za to w ktorym pokladamy jedynie nasze nadzieje . I tak dokarmiamy naszego Narcyza , upojonego wylacznie swoim widokiem. Ktory nie "Ciebie" szuka , lecz samego "Siebie" w "Tobie" I tak mysle sobie ... ze jesli kochamy siebie poprzez spojrzenie drugiego , to pewnie nie kochamy ani siebie , ani jego ?
Metamorfoza
Dzien jak nowy budzi sie,mysle sobie to juz czas, by cos zmienic,by cos zrobic,zanim zgubi sie cos w nas. Patrze z bliska na moj swiat,krzycze wolam,dziwny strach. Nikt nie slyszy,nikt nie widzi,co za krak! Pospiech,tumult gubie sie,gdzie ja jestem?Po co zyje? Krzycze glosno echo bije!Pustka!Pustka! Co za pech,glucho-niemy swiat nasz jest! Dzien jak nowy budzi sie,mysle sobie jestem sama, patrze w okno,widze mur,roztargnionych twarzy tlum. Brak juz slonca w naszych sercach,po ulicach huczy wiatr, to muzyka jest diabelska,co kolysze caly swiat. Spojrz na czlowieka obok,wyrwij go z tych krat, zasluguje na uwage i ty rowniez jak caly ten swiat. Zycie jest warte wysilku i dobrych rad wiec kochaj,rozum i wspieraj ten dach! Dzien jak nowy budzi sie-bukiet smiechu juz za drzwiami Badz poslancem doskonalym,otworz serce tym stwardnialym Jesli nie wiesz gdzie zaczynac,zacznij dzis od siebie skromnie. Dzien jak nowy budzi sie,mysle sobie to juz czas by obudzic ducha w nas,by zmartwychwstal stary czas Jesli juz znalazles siebie,szukaj innych martwych serc One juz czekaja,one cie wzywaja,one sa wsrod nas!
Wyzwanie
Kazdy dzien ma swe wyzwanie, w swej powloce niezbyt jasnej. Choc nie jestes tego swiadom, przed wyborem stajesz zawsze. Sam kierujesz swoim zyciem, w obsadzonej gdzies juz roli, a rezyser patrzy z gory, czasem wybor twoj go boli. Masz swoje miejsce, masz swoja role i w tej relacji wlasna wole Jestes wybrany jestes kochany W teatrze zycia zostales aktorem. Dzien jest wyzwaniem, cennym czasem,a my w nim cudem natury Pomieszani jakims magicznym tasem szukamy bliskiej nam postury. Czesto przyziemni,niezmiernie slabi, gubimy sens egzystencji naszej. A sila to wiara duzej wagi, a wiara to sila mowiac inaczej.
Zaspiewaj ze mna
W podroz nieznana cie zapraszam Zapomnij prosze o zlych czasach Urwij sie prosze ,choc na moment i zobacz swiat z tej drugiej strony. Gdy patrzysz na ludzi , pobliskie domy mazna powiedziec; swiat zagubiony. Zbrojna postawa , cel wytyczony walka o zyski , sens zatracony.
Kochaj jesli jeszcze potrafisz Smiej sie jesli nie zapomniales Ciesz sie tym na co trafisz Jesli jeszcze nie zwariowales?
Zycie jest krotkie moj kochany Byc moze czasu ci nie starczy Na zbyt przemyslane ambitne plany gdyz wnet cie zlapie wiek starczy Kazde dobro konczy sie wreszcie Materia spala sie w sobie A ty ciagle istniejesz i to co w tobie istota zyjaca w tej krotkiej dobie.
Kochaj jesli jeszcze potrafisz Smiej sie jesli nie zapomniales Ciesz sie tym na co trafisz Jesli jeszcze nie zwariowales?
Kojacy obraz zycia
Ilez w smiechu dziecka jest prawdy ,
w jego rewolcie , bezgranicznym smutku
i w kazdym slowie z ktorym sie do ciebie zwraca
Ilez wolnosci emocjonalnej w pekatych chwilach
intensywnego przezywania .
To swieze spojrzenie bez uprzedzen ,
ktore nie ocenia , nie przecenia ,
a odbiera kazdy fragment dokarmiajac swoja ciekawosc.
Kojacy obraz zycia , naturalna umiejetnosc bycia .
Krotki etap przed wejsciem na bal maskowy ,
gdzie prawda juz tylko dusi sie pod przebraniem
Ukrywana , wstydliwa staje sie wyzwaniem
Szkoda , ze ta umiejetnosc naturalnego bycia
jest tylko krotkim fragmentem naszego zycia .
|